Zepsuty bojler? Wymiana grzałki – to proste!

Tego, czy ciepłą wodę pobieramy z sieci wodociągowej, czy podgrzewamy sami, raczej nie wybieramy. Po prostu, jeśli jest przyłącze do ciepłowni, montujemy instalację, jeśli nie ma – bojler. Oczywiście, natychmiast stajemy się orędownikami narzuconej metody, w przypadku własnego podgrzewacza chwaląc niezależność od sieci wodociągowej. Nie znaczy to jednak, że pewnego dnia z kranu nie poleci nam lodowaty strumień. Awaria bojlera boli dlatego, że musimy ją usunąć, zamiast przeczekać. Na szczęście, częstą przyczyną są grzałki elektryczne, zamontowane w podgrzewaczu, które odpowiadają za ciepłe prysznice. To wcale nie taki wielki problem, ale… Od czego właściwie zacząć?

Diagnoza okiem laika

Niestety, jeśli jesteśmy zdeterminowani żeby nie wzywać fachowca, musimy wiedzieć przynajmniej gdzie znajduje się bojler i jak wygląda. Jeśli tak jest, to już pierwszy sukces. Po udaniu się w jego okolicę, wystarczy sprawdzić czy dopływa do niego prąd, ewentualna elektronika reaguje (termostaty mogą być elektroniczne lub elektromechaniczne), a temperatura rzeczywiście zdaje się nie wykraczać ponad lodowatą dopływającą wodę. Jeśli tak jest, przyczyną prawie na pewno jest grzałka bojlerowa. Oczywiście prawo Murphy’ego mówi, że awaria jest zasługą innego elementu, ale spróbować warto.

Wymiana rękami laika

Dobór nowej grzałki do bojlera wcale nie jest trudny, trzeba tylko zadbać o to, żeby moc, zakres temperatur pracy i przyłącze były odpowiednie. Jeśli wiemy, że podgrzewacz dobrze to zniesie, możemy pokusić się o wyższą moc i większy zakres temperatur, ale przyłącze musi być takie samo. Przyda się suwmiarka! Kołnierz, który znajduje się na mocowaniu grzałki bojlerowej, może mieć średnicę 5/4, 6/4 lub 2 cali. Średnicę mierzymy przed gwintem, tam gdzie grzałka będzie stykać się z wewnętrzną ścianką bojlera. Oczywiście, musimy wybrać taki wymiar, jak zamontowany w naszym podgrzewaczu. Do tego, warto zwrócić uwagę na typ podłączenia elektrycznego, żeby oszczędzić sobie zabawy z łączeniem przewodów. Jeśli skorzystamy z dobrego sklepu internetowego, na przykład https://www.egniazdka.pl/grzalki-c-45.html , jest duża szansa że znajdziemy proste rysunki, które pozwolą nam dokładnie stwierdzić, jakiej grzałki do bojlera potrzebujemy. Od tego momentu wszystko jest już proste. Jeśli wszystko nam się dobrze uda, to wymiana jest kwestią odkręcenia i przykręcenia jednego elementu. Pamiętajmy jednak, że fachowiec to nie osoba której płacimy za pracę fizyczną, ale za wiedzę. Jeśli nie jesteśmy pewni jaką grzałkę wybrać, zgłośmy się do specjalisty.

Tekst powstał dzięki pomocy specjalistów z Egniazdka.pl – grzałki elektryczne z termostatem do wody.